Rozmowa ze Sławomirem Kruszyńskim
Zespół juniorów Lechi Gdańsk rocznik 99 ma nowego sponsora. Mecenat nad drużyną objęła firma T.A.V. Elektronic. Właściciela przedsiębiorstwa - Sławomira Kruszyńskiego postanowiliśmy zapytać o motywy tej decyzji.
Dlaczego firma T.A.V. Elektronic postawiła na rocznik 99?
Postawiliśmy nie tyle na konkretny rocznik, co na młodych ludzi, którzy stoją u progu kariery. Firma jest na tyle mocna finansowo, że doszliśmy do wniosku, iż warto podzielić się ze sportowcami. To wielka satysfakcja – świadomość, że można pomóc w rozwoju talentu. Dodatkowo w Lechii jest świetna ekipa zarówno jeżeli chodzi o pracowników klubu, jak i rodziców. Wszyscy wiedzą co chcą osiągnąć.
Młodzi ludzie zaangażowani są w różnego rodzaju działalność, nie tylko sportową. Skąd pomysł, żeby związać się z Lechią?
Nie zdradzę tajemnicy, że do Lechii mam sentyment. Przy Traugutta trenowałem kiedyś lekką atletykę, jako młody chłopak lubiłem również pokopać piłkę. Choć dziś nie ukrywam, że bardziej niż futbol interesują mnie inne dyscypliny, to właśnie Lechia podoba mi się pod innym kątem. Miałem kiedyś okazję wspierać młodzieżowy zespół piłkarski z innego miasta, nie do końca miałem jednak okazję zweryfikować na co dokładnie idą pieniądze. W Lechii nie ma takiego problemu. Klub jest transparentny i poukładany.
Czy może pan powiedzieć o sobie, że jest kibicem Lechii?
W młodości co prawda bywałem na trybunach stadionu we Wrzeszczu, ale trzeba przyznać uczciwie, że to stwierdzenie trochę na wyrost. Nie wykluczam jednak, że zaangażowanie w pomoc juniorom spowoduje, iż kibicowanie Biało-Zielonym wciągnie mnie na nowo. Będzie nad tym pewnie czuwał mój zastępca, który jest zdecydowanie największym fanem piłki noznej w T.A.V. Elektronic.
Widzew Łódź